Pierwsze skojarzenia z ideą smart city mogą sugerować niezwykłe zaawansowanie technologiczne miast, futurystyczną architekturę i rozwiązania transportowe rodem z filmów science – fiction. Jej definicję można natomiast z powodzeniem ograniczyć do pojęcia miasta wykorzystującego inteligentne rozwiązania celem zwiększenia zadowolenia z życia jego mieszkańców. Jednym z nich jest nowoczesny transport zbiorowy.

Podczas Europejskiego Kongresu Samorządów w Krakowie (4 – 5 maja), jednym z szeroko poruszanych tematów była idea smart cities. W ramach wymiany doświadczeń i praktyk, reprezentanci europejskich metropolii dyskutowali o wskaźnikach pozwalających określić stopień „inteligencji” miast. Mimo odmiennych doświadczeń i etapów rozwoju, na których znajdują się europejskie miasta, z debaty wywnioskować można było, że niezwykle istotnym miernikiem „inteligencji” miasta jest poziom satysfakcji z życia jego mieszkańców. Na ocenę tę z kolei w bardzo dużym stopniu wpływa jakość świadczonych przez miasto usług, w tym m.in. atrakcyjność transportu publicznego

Debata nad smart cities jest zagadnieniem tak szerokim, że nie sposób komunikować o nim wyłącznie w temacie technologii telekomunikacyjnych, informacyjnych i cyfrowych rozwiązań. Na wspomniany poziom satysfakcji z życia w miastach składa się wiele czynników, które nie do końca muszą pokrywać się z futurystycznymi wizjami miast przyszłości. Na przykładzie europejskiego projektu GrowSmarter, realizowanego w ramach programu Horyzont 2020, takimi rozwiązaniami będą m.in. inteligentne: oświetlenia, gospodarka odpadami, budownictwo, energia oraz wykorzystanie big data w procesie polepszania jakości życia. Kluczowe miejsce zajmuje także zrównoważony transport miejski, inteligentne zarządzanie ruchem czy inteligentne rozwiązania komunikacyjne.

Przykładem lokalnego projektu na strategię Smart City dla Krakowa i Krakowskiego Obszaru Metropolitalnego jest „SMART_KOM. Kraków w sieci inteligentnych miast” realizowany przez Krakowski Park Technologiczny, województwo małopolskie i miasto Kraków. W przygotowanym raporcie podsumowującym I etap projektu wśród rozwiązań typu smart city jedno z istotnych miejsc zajmuje właśnie pojęcie „smart mobility”. W obliczu dynamicznie rozwijających się obszarów metropolitalnych zorganizowanie komunikacyjnej obsługi ludności to prawdziwe wyzwanie dla samorządów.

Światowy trend wskazujący na wzrost liczby ludności zamieszkującej miasta (ok. 54% światowej populacji w 2014 r. i prognozowane 60% przed 2030 r.) stanowi cenną wskazówkę w kontekście planowania i wdrażania „inteligentnych” rozwiązań na lokalny, miejski grunt. Kraków, z liczbą mieszkańców szacowaną na około 760 tysięcy, plasuje się na II miejscu w zestawieniu największych pod względem ludności miast w Polsce. Gdyby uwzględnić do tego mieszkańców z całego terenu Krakowskiego Obszaru Metropolitalnego liczba ta może sięgać nawet 1,5 miliona. Zapewnienie sprawnie funkcjonującego i atrakcyjnego transportu publicznego w mieście i na obszarze aglomeracji to właśnie wyzwanie na miarę smart city, które powinny być potraktowane priorytetowo. Wszelkie zaniechania i zaniedbania w realizacji zadania nie tylko oddalą miasto od osiągnięcia poziomu „smart”. Mogą również implikować spowolnieniem rozwoju społeczno – gospodarczego.

Sprawnie funkcjonujący i atrakcyjny transport publiczny powinien organizować się wokół zalet jakie oferuje taki sposób przemieszczania się. Mieszkańcy, przesiadający się z prywatnych samochodów na tramwaj czy podmiejską kolej, muszą widzieć w tej decyzji realne korzyści. Wśród czynników wpływających na podniesienie atrakcyjności podróżowania transportem publicznym (szynowym bądź kołowym) wymienić można m.in.: łatwą dostępność połączeń, zintegrowanie transportu publicznego, częstotliwość kursowania, optymalizację czasu podróży, nowoczesny tabor (np. wykorzystywane przez Koleje Małopolskie pociągi PESA Acatus PLUS czy tramwaje Bombardier w miejskiej komunikacji), komfort podróży, zintegrowany system taryfowy (planowana Małopolska Karta Aglomeracyjna), a także koszty jakie ponoszą podróżujący. Zaprojektowanie transportu publicznego z uwzględnieniem wyżej wymienionych i przekonanie mieszkańców do skorzystania z przygotowanych usług to jednak tylko pewien krok w kierunku podniesienia satysfakcji z poziomu życia.

Na przykładzie Krakowa, zmagającego się z problemem smogu i korków w mieście, inteligentny system transportu szynowego jest szczególnie pożądany. Zmniejszenie natężenia ruchu samochodowego w mieście z całą pewnością przyczyni się do ograniczenia skali produkowanych przez pojazdy spalin i opylenia powodowanego zużywaniem części samochodowych np. klocków czy tarcz hamulcowych. Takie podejście wpisuje się przede wszystkim w ideę niskoemisyjności, która stanowi jedną z domen smart cities.

Wciąż aktualnym pozostaje jednak problem innego rodzaju negatywnego wpływu na otoczenie. Mowa przede wszystkim o hałasie i drganiach, emitowanych przez pojazdy szynowe. Dla linii kolejowych czy tramwajowych, gęsto przecinających tkankę miejską, niebywale istotne jest wdrażanie takich rozwiązań, które pozwolą zredukować emitowane do otoczenia natężenie hałasu i obniżyć poziom drgań. – Rozwiązaniem problemu i istotnym krokiem w stronę transportu publicznego na miarę smart city, są z całą pewnością nowoczesne technologie wykorzystywane w infrastrukturze. Maty wibroizolacyjne montowane pod drogami szynowymi czy systemy szyn w otulinie dla torowisk tramwajowych to rozwiązania wykorzystywane z powodzeniem w całej Europie Zachodniej od kilkudziesięciu lat.  Omawiane pojęcia hałasu i drgań mają ogromny wpływ na komfort życia mieszkańców. Wizja trzęsących się starych kamienic czy charakterystyczne „dudnienie” w żaden sposób nie napawają optymizmem lokalnej społeczności, kiedy na horyzoncie pojawia się nowa inwestycja np. w zakresie rozbudowy torowiska.

Perspektywa zbliżenia się do pozycji smart city i nadania dynamizmu zachodzącym zmianom jest o tyle atrakcyjna, że w nowy Plan Inwestycyjny dla UE (tzw. plan Junckera) ma uruchomić publiczne i prywatne inwestycje rzędu co najmniej 315 mld euro w ciągu najbliższych trzech lat (2015 – 2017). Jednym z kluczowych sektorów na realizację inwestycji ma być właśnie rozwój infrastruktury transportowej. Dlatego moment, w którym obecnie się znajdujemy powinniśmy rozpatrywać w kategorii szansy jaka roztacza się na horyzoncie. Wprowadzając bowiem innowacyjne rozwiązania w transporcie publicznym mamy okazję prześcignąć czasy, w których żyjemy.